Kinowy kwiecień
Za oknami temperatura przekroczyła 10 °C. Wraz z jej wzrostem rozpoczęły się spacery, beztroskie zabawy z piłką i rowerowe wyprawy. Wszystko wskazuje na to, że zima odeszła na dobre. Podobna sytuacja kreuje się w kinach, bowiem kwiecień to istna uczta dla kinomanów. W tym miesiącu będzie szybko, wściekle, oscarowo i biograficznie.
Tuż po świątecznym łakomstwie warto spalić trochę kalorii i wybrać się na pieszą wędrówkę do kina. Tam bez tradycyjnego zestawu – popcorn i cola wybieramy przynajmniej jedną ze zbliżających się premier. Na początek polecamy historię pani profesor Alice Howland wiodącej szczęśliwe i ustabilizowane życie, aż do momentu druzgocącej diagnozy. Twórcy w bardzo szczegółowy sposób opowiadają o nieuleczalnej chorobie jaką jest – Alzhaimer. Znakomita, Julianne Moore (Oscar dla aktorki pierwszoplanowej), bez cienia fałszu tworzy na ekranie jedną ze swoich najlepszych ról.